:)

Ponoć nic nie robię......

piątek, 10 marca 2017

niedziela, 12 lutego 2017

Kolejna zmiana????

Patrząc po ostatnich wpisach to chyba powinnam przebranżowić bloga. Pomysł był na poczatku, że to będzie bardziej robótkowy. I tak było z małymi odskokami. Potem i głównie nic i budowa, budowa, budowa. A teraz to jakieś z kamerą wśród zwierząt :) Ale co tam....
Mogę tak stać w oknie i je obserwować..... Lubię to.... I to też....
A wczoraj udało mi się uchwycić i innych gości.
No dobra, a i jakieś robótki też się znajdą - choć też zwierzakowo :)
I marzy mi się taki domek dla owadów ( zdjęcie z netu - namiary zgubiłam )
Ale to może potrwać.... bo o zwykły karmik nie moge się doprosić.

niedziela, 5 lutego 2017

Zanudzam

Zanudzę Was - znowu niedzielna kawa w towarzystwie czworonogów..... co prawda zaokiennych, ale jakże cudnych.
A kawę w dniu dzisiejszym sponsorują dodatki....... i niekoniecznie jest to reklama
I kubeczkiem zaklinam wiosnę. No i drga w sprawie robótek........
I kurczaczki...... zaczynam coraz bardziej tęsknić do jakiegoś domowego czworonoga.

niedziela, 29 stycznia 2017

coraz bliżej święta.......

Powoli, powoli, krzyżyk do krzyżyka i powstają kolejne maleństwa na kartki. Aby ogarnąć temat robienia też innych kartek to muszę szybko ogarnąć temat półek, które trzeba dorobić; pudełek i paczuszek,które trzeba zlokalizować i rozpakować. Bo na pewno gdzieś są i na pewno materiały do tworzenia kartek też gdzieś są..... I w sumie najważniejszy news ostatniego czasu...... w końcu, po niemalże półrocznym oczekiwaniu na ostateczne pomiary, mapki, pieczątki, pozbycie się niemałej gotówki..... mamy.... mamy mapki powykonawcze i możliwość oficjalnego zakończenia budowy i ubiegania się o nadanie numeru domu, a co za tym idzie meldunek. Wiec ( tak wiem ) jeszcze troszkę drogi przed nami w papierologi ..... ale to już bliżej niż dalej. A potem zmiany dokumentów i danych adresowych. Uffff.

niedziela, 22 stycznia 2017

drgnęło.......

Z racji tego, ze zaczęłam powoli ogarniać po świętach, a co za tym idzie choinka zrobiła striptis :) , wianuszek szykuje się do spoczynku na jakiś czas.... a właśnie nim się nie chwaliłam i nie chwaliłam cioteczki za takie cudo.
A aniołki ............ A drgnęło troszkę w sprawach robótkowych. Małe hafty karteczkowe zaczęły się pojawiać. Szału nie ma, ale te parę xxxx to już coś biorąc pod uwagę ostatni zastój :)
I znowu rano na kawie miałam gości - lubię.... jak ja lubię takie widoki za oknem :)

niedziela, 8 stycznia 2017

wsiowo.......

Gdyby nie dojazdy w różnych ostatnio warunkach i stres z tym związany, to..... Wychodzi na to że lubię tę moją wieś. A zwłaszcza widoki jakie miewam za oknem. Ostatnio miałam liczne odwiedziny.
W innych sprawach zastój totalny. No może nie tak zupełnie bezczynnie..... próbuję ogarnąć troszkę moje zbieractwo. A w zasadzie muszę rozlokować na półkach tych co mam. Resztę będę ogarniać jak jakieś półki skombinuję.

poniedziałek, 2 stycznia 2017

2017 i .......

I kolejny rok za nami, kolejny przed nami. U mnie dość ubogo na blogu było. No cóż...... bywa. Mogę mieć tylko nadzieję, że ten który nadszedł, będzie pod tym względem choć trochę lepszy. I postaram się...... W dniu dzisiejszym też mija kolejny rok z blogerem :) I tak też jeszcze zostanie. A Sylwester u nas też był taki
Dzięki, że przybyliście...... i mam nadzieję, że zabawa była udana. Plany, postanowienia - nie, dziękuję. Będzie co będzie.

wtorek, 27 grudnia 2016

Poświątecznie

Takie klimaty :) Pierwsza choinka ubrana w Ryczowie. I ten spokój.... Bez paniki, bez pośpiechu...... i oby każde kolejne święta były takie. Tylko w pełnym składzie. Szkoda, ze nie wszyscy mogli być ale cóż.... życie.

niedziela, 18 grudnia 2016

Chyba już czas najwyższy????

Toż to jeszcze tylko 6 dni...... Chyba czas najwyższy zacząć przygotowania do świąt.
Sprzęt jest - chętnych do obsługi brak. Ale wiecie co ? Jakoś w tym roku bez spinania się...... Jakiś taki spokój wewnętrzny.... Bez paniki, że to już zaraz, a ja nic nie mam zrobione, nic nie przygotowane, nie posprzątane, nie znalezione ( strych, pudła... ), dom niespecjalnie przygotowany do świąt..... I jakoś mnie to za bardzo nie boli..... A może..... No może tylko jedno malutkie spięcie - prezenty..... Co roku sobie obiecuję, że pomyślę o nich dużo wcześniej.... Pomyślałam, tylko pomyślałam. I dalej prawie na ostatnią chwilę..... Na razie udało się dokopać do pudła z ramkami.... a tam
No i maleństwo takie powstało :)
Hafciki z poprzedniego wpisu troszkę się zmieniły. Stały się karteczkami.